poniedziałek, 12 czerwca 2017

Z serii – Zapytaj Pastora Johna – O szczęściu chrześcijaanina


Wywiad z Johnem Piperem, założycielem i nauczycielem portalu desiringGod.org

 

To jest bezceremonialne pytanie. Bardzo osobiste. To pytanie od słuchacza z Wlk Brytanii, o imieniu Tim."Pastorze, moje pytanie jest proste: Czy John Piper jest szczęśliwy?" Jest oczywistym faktem, że jesteś przekonany o biblijnych podstawach "chrześcijańskiego hedonizmu" i przez wiele lat pokazywałeś w jaki sposób poszukiwanie radości w Bogu przynosi Mu chwałę, ale jaki to miało wpływ na Twoje osobiste doświadczenia? Jak wiele z Twojego chrześcijańskiego hedonizmu opiera się na nadziei udziału w przyszłej chwale Chrystusa? Konkludując: czy jesteś teraz szczęśliwy?"
Zadawałem sobie to pytanie wiele razy, nie tylko dlatego, że napisałem tak wiele o ważności, a nawet nieodzowności bycia szczęśliwym w Bogu, ale również dlatego, że Biblia mówi do Johna Pipera po prostu "Raduj się zawsze w Panu" – Johnie Piper – "jeszcze raz powtarzam, raduj się!" (Flp 4:4). To nie jest tylko sprawa osobowości, jak wskazuje Tim.To jest nakaz Pisma. Więc zabieram się do odpowiedzi nie dlatego, że czuję jakiś zewnętrzny nacisk płynący od jednego z naszych słuchaczy, ale dlatego, ze żyję z tym pytaniem cały czas – ponieważ żyję z Biblią cały czas.
Zanim odpowiem – dam bezpośrednią odpowiedź na to "czy John Piper jest szczęśliwy teraz – kiedykolwiek?" - ale zanim odpowiem na to pytanie konkretnie, pozwolę sobie wspomnieć o biblijnych czynnikach, które powodują, że jest ono bardziej skomplikowane niż wskazywałoby proste tak czy nie, choć postaram się też odpowiedzieć w ten sposób.
1. Po pierwsze, istnieje biblijna rzeczywistość, według której chrześcijanie nie tylko zobowiązani są do radowania się, ale również do smutku. Mamy nakaz "płaczu z płaczącymi" i, jak zakładam, nie oczekuje się od nas hipokryzji, kiedy to robimy.
W Liście do Rzymian 12:15 czytamy "Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą". Dlatego Paweł pisze w Rz 9:2-3, że odczuwa wielki smutek i nieprzerwany ból , że, w pewnym sensie, płacze cały czas w sercu, z powodu zgubienia swoich braci Żydów. Piotr pisze w 1 P1:6, że mamy radować się, nawet wtedy gdy "doznajemy trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń". Nie tylko jesteśmy zagrożeni doświadczeniami, ale naprawdę zasmuceni – odczuwamy je jako bardzo dotkliwe – ale radujemy się. 2 Kor 6:10 mówi, że chrześcijanie są pełni smutku, a jednak zawsze się radują".
Pierwszą rzeczą, którą nalezy powiedzieć o byciu szczęśliwym w Bogu jest to, że w chrześcijańskim sercu, które jest wrażliwe na bolączki świata, radość będzie zawsze przemieszana ze smutkiem. Jak to szczegółowo wygląda będzie się różnić ze względu na osobowość, ale w tym skażonym świecie, prawdziwe duchowe szczęście – to jest szczęście dane przez Ducha Świętego – będzie zawsze przeżywane w konflikcie, a nie w doskonałej harmonii. W każdym razie tak jest w moim przypadku.
A teraz druga rzecz, którą chcę powiedzieć, zanim podam odpowiedź. To napięcie pomiędzy smutkiem i radością jest elementem Bożego planu aby uczynić nasze szczęście głębszym i czystszym.To nie jest tak, że te stany konkurują ze sobą ale jeden służy drugiemu. Paweł wykłada to jasno w Liście do Rzymian 5:3-4. Ucisk służy wzrostowi naszej nadziei i radości. Jego zadaniem nie jest tylko zwalczanie radości, choć częściowo to robi. Ale też pogłębia ją i umacnia.
Trzecia rzecz dotyczy tego, że Paweł mówi o walce wiary, a skoro radość i wiara są ze sobą nierozerwalnie związane to walka o wiarę jest zawsze walką o radość, Znaczy to – dla apostoła i dla nas wszystkich, że będą następować wzloty i upadki w zalezności od natężenia zmagań.
Po czwarte, Paweł naucza, że służba apostołów i, na tej podstawie, służba pastorów i kościołów polega na tym, że są ",współtwórcami radości" (2 Kor 1:24). Albo Flp 1:25:
"A to wiem na pewno, że pozostanę przy życiu i będę z wami wszystkimi, abyście robili postępy i radowali się w wierze, " Innymi słowy, radość jest rzeczą dynamiczną, która wymaga nie tylko naszego osobistego spotkania z dającymi nadzieję obietnicami biblijnymi ale również zaangażowania w kościele i służbie Słowa, które zaplanowane zostało przez Boga aby nam pomóc walczyć o radość.
A oto moja odpowiedź na pytanie: "czy John Piper jest szczęśliwy?. Tak, jestem szczęśliwy i, sporą część tego szczęścia stanowi to, co Paweł nazywa w Rz 5:2: "chlubienie się nadzieją chwały Bożej." Innymi słowy, patrząc ponad obecnymi powodami do smutku – a one są czasami naprawdę przytłaczające i dlatego właśnie musimy to robić – patrzeć ponad obecnymi powodami do smutku na przyszłe powody do radości, kiedy to wszystkie smutne rzeczy będą naprawione. Bóg chce aby te obietnice przyszłej radości przenikały teraźniejszość i podtrzymywały w nas pogodę ducha nawet pośród cierpień.
Powiem również, że wszystkie porażki w moim życiu, jak myślę, mogłyby być powiązane z niepowodzeniami w przeżywaniu szczęścia w Bogu. Wszystkie moje porażki strachu – np kiedy wykręcałem się od wydawania świadectwa w taki sposób jak powinienem – wszystkie te porażki były spowodowane nieumiejętnością radowania się z obietnic Bożych i Jego troski o mnie i braku zaufania do tego, że te obietnice będą pracować ze mną i przeze mnie. Wszystkie moje klęski związane z gniewem, które prawdopodobnie kosztowały mnie więcej niż mogę sobie wyobrazić, są związane z brakiem radości z opatrzności, łaski i dobroci Bożej. Wszystkie porażki pożądania wyniknęły z braku satysfakcji, która przychodzi przez oglądanie czystym sercem Jego w pełni satysfakcjonującej chwały. Oczywiście, ta lista może się jeszcze długo ciągnąć. Tak, jestem szczęśliwy. Jestem szczęśliwy w Bogu z powodu tego, co doświadczam w Jego Słowie i w Jego świecie, wszystko za pośrednictwem Ducha Świętego.
Bóg jest gwiazdą przewodnią mojego nieba. On jest prawdziwą pólnocą na kompasie mojego życia. Jest jaskrawym słońcem w centrum mojego emocjonalnego systemu słonecznego. I jest też też nieusuwaln
ą trasą do domu w GPSie mojego życia. Co znaczy, że z Jego łaski, kiedy moje serce zaczyna błądzić w kierunku jakiegoś innego źródła zadowolenia niż Bóg – On zawsze – to już 70 lat i modlę się, żeby zawsze był wierny, wierzę, że zawsze będzie wierny – On zawsze wywierał na mnie grawitacyjną presję Ducha Świętego, która przyprowadzała planety mojego życia z powrotem na ich uwielbiające Boga orbity wokół Jego chwały.
Czekam bardzo na dzień, w którym będę wolny – dzień, w którym będę już z Jezusem – kiedy będę wolny od walki i od grzechu. My
ślę, że gdy zadasz mi to samo pytanie za 50 lat, odpowiem z nieba po prostu "tak".

John Piper (@JohnPiper) jest założycielem i nauczycielem organizacji Desiring God.oraz kanclerzem Bethlehem College & Seminary. Przez 33 lat był pastorem Bethlehem Baptist Church w Minneapolis w Minnesocie. Jest autorem ponad 50 książek.
Źródło: desiringGod.org
Prawa autorskie: © Desiring God Foundation
 Link do oryginału:  http://www.desiringgod.org/interviews/is-john-piper-happy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz