piątek, 23 czerwca 2017

Dwoje drzwi – przypowieść

Frank Viola


Powszechny trend w dzisiejszym chrześcijaństwie przypomina mi opowieść o człowieku, który skaleczył się w nogę podczas koszenia trawnika. Pokazał ranę swojej żonie a ona nie wiedziała co zrobić. Więc postanowił pojechać na pogotowie aby uzyskać pomoc.
Pojechał do szpitala, wszedł do Izby Przyjęć a w środku został przywitany przez dwoje drzwi. Na jednych był napis "Mężczyźni" a na drugich "Kobiety". Wszedł więc przez drzwi z napisem "Mężczyźni".
Kiedy znalazł się w środku zobaczył następną parę drzwi. Na jednych z nich było napisane "Poniżej 40 lat" a na drugich "Powyżej 40 lat". Więc przeszedł przez te "Powyżej 40 lat". 
A dalej znalazł następną parę drzwi. Jedne z nich oznaczone napisem "Górna część ciała", a drugie "Dolna część ciała".
Przeszedł przez drzwi z napisem "Dolna część ciała" i wszedł do środka, gdzie znajdowało się dalsze dwoje drzwi. Jedne oznaczone jako "Wewnętrzne", drugie zaś "Zewnętrzne". Więc wszedł przez "Zewnętrzne".
W środku była jeszcze para drzwi z napisami: "Poważne" i "Niegroźne". Wszedł przez te z napisem "Niegroźne".
I znalazł się na parkingu.
Kiedy wrócił do domu, jego żona zapytała "Kochanie, pomogli ci?"
Odpowiedział: "Nie, ale byli dobrze zorganizowani".

Z moich doświadczeń i obserwacji dzisiejszego chrześcijaństwa wynika, że nie pomaga ono tylu ludziom ilu powinno. Ale na pewno jest dobrze zorganizowane.
...
źródło: http://frankviola.org/2017/06/22/twodoors/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz