Dwoje drzwi – przypowieść
Frank Viola
Powszechny trend w dzisiejszym chrześcijaństwie
przypomina mi opowieść o człowieku, który skaleczył się w nogę
podczas koszenia trawnika. Pokazał ranę swojej żonie a ona nie
wiedziała co zrobić. Więc postanowił pojechać na pogotowie aby
uzyskać pomoc.
Pojechał do szpitala, wszedł do Izby Przyjęć a
w środku został przywitany przez dwoje drzwi. Na jednych był napis
"Mężczyźni" a na drugich "Kobiety". Wszedł
więc przez drzwi z napisem "Mężczyźni".
Kiedy znalazł się w środku zobaczył następną parę
drzwi. Na jednych z nich było napisane "Poniżej 40 lat"
a na drugich "Powyżej 40 lat". Więc przeszedł przez te
"Powyżej 40 lat".
A dalej znalazł następną parę drzwi.
Jedne z nich oznaczone napisem "Górna część ciała", a
drugie "Dolna część ciała".
Przeszedł przez drzwi z
napisem "Dolna część ciała" i wszedł do środka, gdzie
znajdowało się dalsze dwoje drzwi. Jedne oznaczone jako
"Wewnętrzne", drugie zaś "Zewnętrzne". Więc
wszedł przez "Zewnętrzne".
W środku była jeszcze para drzwi z napisami:
"Poważne" i "Niegroźne". Wszedł przez te z
napisem "Niegroźne".
I znalazł się na parkingu.
Kiedy wrócił do domu, jego żona zapytała "Kochanie,
pomogli ci?"
Odpowiedział: "Nie, ale byli dobrze
zorganizowani".
Z moich doświadczeń i obserwacji dzisiejszego chrześcijaństwa wynika, że nie pomaga ono tylu ludziom ilu
powinno. Ale na pewno jest dobrze zorganizowane.
...
źródło:
http://frankviola.org/2017/06/22/twodoors/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz